Szaleńcza ucieczka w Markach: 92 km/h, czerwonwe światło i finał na banerze
Pędził 92 km/h w terenie zabudowanym, nie zatrzymał się do kontroli, przejechał na czerwonym i uderzył w baner. 29-latek z zarzutami grożącymi mu do 5 lat więzienia.
20 sierpnia w Markach mundurowi z wołomińskiej drogówki zwrócili uwagę na Skodę, której kierowca pędził 92 km/h w miejscu, gdzie wolno jechać najwyżej 50 km/h. Funkcjonariusze dali mu sygnał do zatrzymania, ale mężczyzna zignorował polecenie i przyspieszył.
Rozpoczął się pościg ulicami Marek. Uciekinier na skrzyżowaniu wjechał na czerwonym świetle, potem zjechał na przeciwległy pas, zmuszając innych kierowców do gwałtownych manewrów, i przeciął podwójną linię ciągłą. Jego brawura stwarzała śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu.
Po kilku kilometrach, w Stanisławowie Pierwszym na drodze nr 632, mężczyzna próbował skręcić w prawo, ale stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z jezdni i uderzyło w baner reklamowy. Badanie alkomatem wykazało, że 29-latek był w stanie po użyciu alkoholu.
Dodatkowo okazało się, że mężczyzna nie miał prawa jazdy, a auto nie było ubezpieczone. Teraz odpowie za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli, za które grozi do 5 lat pozbawienia wolności, oraz za szereg wykroczeń.
Policja apeluje: polecenie zatrzymania wydane przez funkcjonariusza należy bezwzględnie wykonać. Ucieczka to nie rozwiązanie – to prosta droga do tragedii.
Źródło: policja.gov.pl